poniedziałek, 21 maja 2012

Lotus - waszym zdaniem - największą niespodzianką nowego sezonu.



Wraz z przybyciem "cyrku" zwanego Formułą 1 do Europy, sezon 2012 wszedł w drugą fazę rywalizacji. Za nami - a właściwie za zespołami - pięć tegorocznych rund mistrzostw świata i choć dla niektórych komentatorów - z nieznanych nikomu powodów - sezon nadal startuje, to dla mnie zakończyła się jego pewna część i można pokusić się o pierwszą ocenę tego, co widzieliśmy do tej pory na torach.

niedziela, 13 maja 2012

Wygrani i przegrani Grand Prix Hiszpanii.

Moja działalność na tym blogu miała być dożywotnio zawieszona, ale nie potrafię się pogodzić z tymi ciemnotami, które wciskają nam polscy komentatorzy i "eksperci" Formuły 1. Dlatego postanowiłem, że najmniej regularny blog w tym kraju ponownie będzie żył. Co prawda, za nami już pięć wyścigów sezonu 2012, ale - podobno - lepiej późno, niż wcale. A więc pierwszy wpis w roku, w którym według Majów ma nastąpić koniec świata będzie poświęcony na chwalenie i karcenie przedstawicieli  królowej motosportu za dokonania podczas piątej eliminacji mistrzostw świata.